Blog > Komentarze do wpisu
Przodkowie
Wracałyśmy dziś ze szkoły z Janeczką. Potwór zamyślił się i powiedział:
"Wiesz, szkoda, że ja nie znam żadnych swoich przodków..."
"Zaraz, zaraz" - mówię - "no nie jest tak tragicznie, w końcu jest jedna babcia i my jesteśmy. Są moje stryjne, wuj i ciotka. Trudno znać starszych przodków"
"No właśnie, gdyby żyli dziadkowie, to odbieraliby mnie ze szkoły!"
"Na pewno" - mówię
"Mamo, wiesz, ja nie dlatego, żebyś TAK ZROBIŁA, ale kiedy ty umrzesz i tata się drugi raz ożeni, to jak się będzie nazywała taka pani?"
"Macocha"
Janeczka zafrasowała się:
"Macocha to była u Kopciuszka i Królewny Śnieżki..."
"A była " - ja na to - "Wiesz, macocha nie musi być taka zła, jak w bajce. Ale prawdą jest też, że najczęsciej kocha się mocno własne dziecko a trudniej jest pokochac cudze. Nawet jak się bardzo chce, to jest to możliwe, ale trudne. Rozumiesz? Poza pewnymi wyjątkami własne dziecko najbardziej kocha mama."
Cisza
Janeczka odchrząknęła.
"To wiesz co? To ty JUŻ może nie umieraj za szybko..."
wtorek, 09 listopada 2004, mattkapolka

Polecane wpisy

  • Marka a duży kłopot

    Małe dzieci - mały kłopot? Matka potwierdza. Duże dzieci - duży kłopot? Matka nie wie. Ma dziecko małe oraz NieWiadomoJakie. Ni pies, ni wydra - lat dwanaście i

  • Wychowanie do życia w rodzinie - po raz pierwszy

    -"Mamo, w jakim wieku ma się okres?" - zapytała znienacka Janeczka, kiedy Matka jednocześnie otwierała drzwi, przytrzymywała teczkę, upuszczała zakupy

  • Jedenaście

    Całe jedenaście. Lat. Kończy dziś Janeczka. Matka poczeka jeszcze godzinę i zadzwoni z życzeniami na kolonie, bowiem kontakt telefoniczny jest mozliwy tylko mię

Komentarze
2004/11/09 15:22:50
kochany szkrab! ;) pozdrawiam!
-
2004/11/09 15:27:58
dziecko krótko i treściwie oddało co dla niej wazne i zgodne z jej interesem :-)
-
2004/11/09 15:28:46
ojoj fajnie...:) pozdrawiam i zapraszam frytka.blox.pl
-
2004/11/09 15:53:25
No to masz już tę rozmowę za sobą... Ja kiedyś wchodzę do pokoju i widzę łaczącego Gwoździka.
- A co się stało?
- Bo...bo... bo ja nie chcę, żebyś Ty umarłaaaa...
-
2004/11/09 16:09:45
Miło, że dziecko nie chce, rychłej, śmierci własnego rodzica :)
pozdrawiam
-
2004/11/09 16:21:08
o psiakrewka:)))
i tak lepiej, niż hasło "mamusiu moja kochana! a czy jak umrzesz, to to śliczne futerko będzie moje???"
-
2004/11/09 16:55:16
z dwojga złego woli matkę niż macochę?Nieeeee, ona cię kocha, tylko myśli naszły ją filozoficzne z tych bardziej egzystencjalnych.
-
2004/11/09 20:42:41
Dzieki za pomoc. Moja ksiega gosci dziala jak marzenie. Wiem ze jestes zajeta ale zdazylas dzisiaj wcisnac wspanialy dobry uczynek:)
Pozdrawiam,
Asia.
-
2004/11/10 07:58:06
Tak, dzieciaki są bezpośrednie, widzą świat tak po prostu. Mój pięciolatek modlił się jakiś czas temu co wieczór o to, żebyśmy wszyscy długo zyli. A niedawno stwierdził, że będzie z nami zawsze mieszkał, bo jesteśmy fajni. Pozdrawiam