Blog > Komentarze do wpisu
Ośmiornica, na przykład
Wczoraj Maryśka poszła spać troszkę później. Wszystko dlatego, że postanowiłam wypróbować na sobie nowy produkt L'Oreal'a, osiągając efekt, o którym ani mi, ani pomysłodawcom się nie śniło... Niestety, efekt ów dotyczy włosów i nie wiem, czy je ściąć, czy się przyzwyczaić. Może poczekam, co ludzie powiedzą...
Wracając do Maryśki - zażyła kąpieli , jak zwykle, ale godzina była mocno późna, bo 21.15. Przewidywałam więc, że Maryśka padnie jak zwykle, to znaczy na wysokości opisu domu Kopciuszka.
Kiedy weszłyśmu do pokoju, szybciutko złapałam jakąś lalkę i usiłowałam przekonać Potworka, że jest to ta jedna, jedyna, z którą śpi się najlepiej. Maryśka spojrzała chłodno i stanowczo zaprzeczyła. Co tam, wtryniłam lalę, zgasiłam światło i usadowiłam się z Maryśką w postaci horyzontalnej, na fotelu.
"Nie bede spać z z lalom!"
Ogłuchłam
"Nie bede z niom spać! Za mała jeśt!"
No żeż kurczę, teraz to jest za mała!
"A co byś chciała?"
"Z osmiojnicoj spac bede"
Matko jedyna, ona z ośmiornicą spać będzie. Małą do tego. I do tego zaparła się.
Zapaliłam światło, Potworek piżgnął lalką w kąt a ja zaczęłam szukać wśród kilkudziesięciu poupychanych w pudłach pluszaków. A ośmiornicy nie widać...
"Może króliczek?" - pokazałam ukochanego zwierzaka
"Za duzi jest!"
" A może tygrysek?"
"Za mały!"
"A może taka lala?"
"Za twajda!"
"No popatrz, nie ma ośmiornicy! Bierz misia"
"Za duzi!!!"
No w mordę jeża. Ostatnia półka, nie ma tej mątwy, przepraszam, MONTFY
"Zobacz' -mówię bez przekonania - "jaka ładna lala, ani duża, ani mała, akuracik"
"Akujacik?" - zamyślił się potwór.
Wykorzystałam to niecnie, pstryk światełko i lulu.
"Dawno, dawno temu, za górami, za lasa..."
"A mozie tata mnie uśpi, na przikłat?!"
"Nie ma taty, za górami..."
"Poichał do kliłentóf?"
"Tak, pojechał, za górami, za lasa..."
"A mozie dzwoni tyjko do nich, na przikłat?"
"A może, na przykład zaśniesz?"
"Nie! Tata poichał dajeko, dajeko?"
"Pojechał"
"A zawołaj tatulka, na przikłat"
"A to sama zawołaj swojego tatulka!"
"Eeeeee, ona poichał dajeko, dajeko. Ty zawołaj, jesteś duzia!"
Potworek słabł, na szczęście. Przymykał pomaleńku klapy...
"Za górami, za lasami..."
"Dobjanoc...." - wymamrotał
"za siedmioma dolinami..."
"Na przikłat..........."
wtorek, 09 listopada 2004, mattkapolka

Polecane wpisy

Komentarze
2004/11/09 08:44:47
Eeeeh, przed oczami stanął mi obraz, jak żywy, jak żywy...I te wszystkie zniekształcone bajki: "Babciu, a dlaczego masz takie wielkie kręcone zęby.." - to z bajki o fioletowym kapturku...
-
2004/11/09 09:02:04
kiedy czytam twoj blog mysle tylko jedno: diecka.. :) marsyka jest taka slodka!
-
2004/11/09 09:29:29
kochana Maryska...
Moja Dziewczynka Z Pluszakami ma cala baterie pluszakow w lozku, az czasem dla Niej samej nie ma miejsca - wtedy przychodzi do nas (mnie), a Mala nasza za to dopiero od niedawna spi z takim jednym misiem i z taka jedna malpa, ale za to bardzo intensywnie - kiedy nie ma tej parki wieczorem nie ma mowy o spaniu - a musisz wiedziec, ze Mala w dzien chowa te dwa pluszaki gdzies w sobie tylko znanych miejscach... :)
-
2004/11/09 09:29:39
Alko, kiedy słodka, to słodka. No, może Maryśka jeszcze jest, ale Janeczka też była a jest Potwór!!!
Na szczęście są inne, ale kto z kim przestaje...
-
2004/11/09 09:29:41
Przygotuj się teraz na bajke o Tatusiu - za 7 górami, za 7 lasami mieszkał sobie Tatuś i klienci sami do niego przychodzili i dzwonili i Tatuś nie musiał z domu wychodzić i..... zasnęłam :-)
-
2004/11/09 09:40:58
Kasiu, pieknie by było...
Pywo, u nas pluszaki wystawiają zęby z każdego kąta, wylewaja się po prostu a każdego dnia inny jest ulubiony. Janeczka nawet nie wie, że mam na strychu dwa albo trzy wory z takimi, co juz zapomniała o nic, że są potrzebne. Niedługo zrobie podmianke, wszyscy będą szczęśliwi, potwm pralka i do domu samotnej matki u sióstr.
-
2004/11/09 10:29:21
szczesciara! nie musisz opowiadać bajki o koparach :)))
-
2004/11/09 10:29:21
szczesciara! nie musisz opowiadać bajki o koparach :)))
-
2004/11/09 10:31:15
na przikłat :)))
-
2004/11/09 11:16:52
Matsa - nie wiedziałabym kumpletnie, co mówić....
-
2004/11/09 11:34:50
Kurcze, ale trzeba mieć cierpliwość, ale chyba w tym cały urok.
Co do wpisu, to też nie lubie Smoktunowicz, ale przynajmniej Wydarzenia wydają się być bardziej rzetelne.
-
2004/11/09 11:35:56
==> matsa
Ja cię rozumiem!!! Opowiadam ciągle bajki o Bobie Budowniczym i dzielnym traktorze... :-(
-
2004/11/09 21:50:51
Padłam!;)) Ja ostatnio rozwijam twórczość własną bo Mały co wieczór życzy sobie bym śpiewała "kołysanke o autecku (np."pomalańcowym", ale kolor można wstawić dowolny bo co wieczór ma być o innym!)co miało awalię i psyjechała do niego pomoc dlogowa" itd, itd..;))