Blog > Komentarze do wpisu
Strachy...
Matka uprzedza, że nie będzie śmiesznie, choć może się tak wydawać... W każdym razie nie o śmieszność Matce chodziło...
Janeczka wczoraj zadała Matce trudne pytanie:
"Mamo, czego ty się boisz?"
Matka zamyśliła się i doszła do wniosku, że Potwór nie powinien chyba do końca wiedzieć, czego ona się boi. Bo raz, że nie zrozumiałby a dwa, nie powinien wiedzieć. Palnęła więc szybko:
"Chyba najbardziej to ja nie lubię ciemności, nie, żebym się bała, ale nie lubię"
Janeczka wywróciła oczami.
"Ahaaaaaa, no to własciwie ja też. Ale wiesz, ja to mam jeszcze coś innego, czego się boję. Zgadniesz czego?"
"Pajaków?" - strzeliła na oślep Matka
"No, pająków też, ale to nie o tym myślę"
"Węży?" - rozpaczliwie zagrzebała w rozumie Matka
"Też, ale to nie o to chodzi"
"Oj, to już nic mi nie przychodzi do głowy. Jakiegoś kolegi, nie daj Boże?"
"Nieeeeeeeee" - żachnęła się Janeczka -"no co ty, kolegi? Wiesz, czego ja się najbardziej boję? Ja to się boję śmierci..."
Matka lekko przysiadła. Nawet mocniej przysiadła, bo się tego w tym momencie nie spodziewała.
I pogadała z Janeczką o tych, którzy juz odeszli i czekają tam na nas. Niebo mamy obstawione jak jasny gwint. Lepiej, powiedziałabym, chyba wygląda sytuacja w niebie, jak na ziemi. I o tym, ze każdy z nas tam się przeniesie prędzej, czy później, więc zamiast się bać, trzeba żyć tak, żeby być z życia zawsze zadowolonym i dumnym. Już Matka nie mówiła, że tak, jakby każdy dzień miał byc ostatnim, bo Janeczka chyba jednak trochę za mała na taką rozmowę jest. Ale jeszcze tylko troszeczkę.
Janeczkę chyba to uspokoiło. Poszła się bawić.
Po chwili wróciła i pyta:
"Mamaaaaa, a jakiego koloru są trumny...?"
O jeju, co ona znowu?
"No wiesz, głównie brązowe..."
"Aha..." - zamyśliła się Janeczka - "a białe też są?"
"Są, rzadko, ale są" - Matka postanowiła na razie nie zgłębiać bardziej tematu białych trumien, bo bała się kolejnych pytań i to wcale nie takich, o których teraz myślicie. Matka bała się pytania, które padło oczywiście...
"Mamo....."- Janeczka wróciła raz jeszcze i wsadziła głowę do pokoju - "a powiedz mi.... bywają też ....różowe....?"
środa, 08 grudnia 2004, mattkapolka

Polecane wpisy

  • Marka a duży kłopot

    Małe dzieci - mały kłopot? Matka potwierdza. Duże dzieci - duży kłopot? Matka nie wie. Ma dziecko małe oraz NieWiadomoJakie. Ni pies, ni wydra - lat dwanaście i

  • Wychowanie do życia w rodzinie - po raz pierwszy

    -"Mamo, w jakim wieku ma się okres?" - zapytała znienacka Janeczka, kiedy Matka jednocześnie otwierała drzwi, przytrzymywała teczkę, upuszczała zakupy

  • Jedenaście

    Całe jedenaście. Lat. Kończy dziś Janeczka. Matka poczeka jeszcze godzinę i zadzwoni z życzeniami na kolonie, bowiem kontakt telefoniczny jest mozliwy tylko mię

Komentarze
Gość: babcia-malgosia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2004/12/08 11:14:19
Rozowe tez. To oczywiste, ze chcialoby sie miec po smierci i tak i to, co lubimy, z czym jestesmy tu oswojeni. Moje dzieci tez takie pytania zadawaly. Odpowiadalam, zgodnie z tym, w co wierze, ze dobry i kochajacy Bog napewno nie zabierze nam tego, co tu na ziemi lubimy i kochamy. A swoja droga - ile sie czlowiek uczy od dzieci!
-
2004/12/08 11:16:42
No tak...
Przezorny zawsze ubezpieczony...

;)
pozdrawiam
luckowa
-
2004/12/08 11:47:01
aaa, przyszło i takie pytanko!!! tak mi się widzi, że Janeczka jest w wieku najbardziej odpowiednim do takich "zagwozdek"!!! dobrze, że ma mądrą Mamę, która pomoże temacik oswoić!a czy nie ma tu znaczenia pani katechetka szkolna? takie pytanie tylko, bo ze swoich (młodzieży domowej, znaczy) doświadczeń coś niecoś wiem na ten temat...
a że różowy - porażająca wersja kolorystyczna :)))
-
2004/12/08 12:04:55
no i kłopot z głowy- co tam śmierć, ważne żeby kolor różowy był, ach Potworek jest moim mistrzem!!!....a są niebieskie ???:)
-
Gość: Monstermama, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2004/12/08 12:27:57
OOO, taaak, wszystko różowe, jak mnie to cieszy, że nie tylko ja mam takie problemy. No może o trumnach jeszcze nie rozmawiałyśmy z Monsterówną, ale trzeba być wsiegda gatow.
-
2004/12/08 14:55:01
no w mordę.. różowy dobry na wszystko.. :)
-
2004/12/08 15:05:38
a wiesz Matko? my ostatnio (z mężem co prawda) też rozmawialiśmy o tych sprawach:) i zabroniłam mu w razie czego ubierać mnie na czarno:) o kolorach trumien nie gadaliśmy ale sukienka ma być czerwona. o!
-
2004/12/08 18:57:57
no tak, trudne tematy tez trzeba z dziecmi omawiac.....jak Ty to robisz, ze zawsze wiesz co im odpowiedziec?
-
2004/12/08 18:59:05
moga byc jakie sie zechce, tutaj to nawet dzieci moga trumne pomalowac jak chca - na przyklad namalowac na wieku kwiatki albo cos w tym stylu...
-
2004/12/08 19:23:13
Ha ha ha ha ha. Sorry. Ale ona jest jednak cudna.
Ja już też taka rozmowę z Gwoździkim miałam. Parę lat temu. Ni stąd ni zowąd zaczął płakać.
- A dlaczego Ty płaczesz kochanie?
- Bo ja się dowiedziałem, że Ty umrzeeeeesz...
-
2004/12/08 21:17:34
Matsa, wybadałam sprawę, nie katechetka na szczęście. Jeszcze tego nie "przerabiali".
Fasolko, oj nie zawsze wiem, co odpowiadać...