Blog > Komentarze do wpisu
Wiewióra
Matka Polka to jest taką wiewiórką. Najpierw chodzi dwa dni koło lodówki. Nie, nie po to, zeby coś zjeść. Matka z tym kłopotu nie ma, otwiera lodówkę i zjada. Matka na lodówce ma centrum dowodzenia. Poza pracami malarskimi Potwora, wisżą tam niezliczone bloczki z karteluszkami do wyrywania, na których Matka zapisuje, co ma kupić.
Matka lustruje więc wnętrze lodówki i liczne szafki, wypytuje ludzkość domową i zapisuje. Potem śmiga do Tesco, w drodze po Janeczkę i ma. Szybko, sprawnie i bez namyślania się.
Nooo, może nie do końca tak jest. Zwykle Matka wraca z Janeczką, dźwiga kilka worów a niania otwierając drzwi mówi:
"Co, zapomniała pani ZNOWU karteczki?"
No zapomniała. I kupiła oczywiście kompletnie nie to, co trzeba. A ZWŁASZCZA nie kupiła ziemniaków.
Ale trudno. Matka nie rezygnuje i znowu pisze i pisze.
Ostatnio pisała, jak Potworek domagał się "debigosiku" i kajteczki. Był wieczór, więc Potworek nic już z nią nie zrobił, ale zabrał się do dzieła nastepnego dnia.
"No, mamusiu, powiedz, co ces kupić?"
Jakie kochane dziecko, wyręcza mamusię.
"Zapisz, że muszę kupić śmietankę do kawy." - przypomniała sobie Matka
Potworek nagryzmolił coś zawzięcie.
"I co jesce?"
"Nooo, może ziemniaki, bo znowu zapomnę" - zagrzebała w pamięci rozpaczliwie Matka
"Jus! Jesce coś?"
"Zapisz mięso na kotlety"
"Dobja!"- zapisał szybko Potworek
Złożył karteczkę na pół i przyniósł Matce.
"Pjosę! Zebyś tyjko nie zapomniała!"
Matka spojrzała na kartkę. Kłębiły się tam liczne esy-floresy.
"Zaraz, zaraz! A co tu napisałaś, bo nie pamiętam? "- spytała chytrze Matka
"Eeeeee, nic..." - zmieszała się Maryśka - " napisajam tyjko, zebyś mi kupiła cukejki..."
piątek, 26 listopada 2004, mattkapolka

Polecane wpisy

Komentarze
2004/11/26 11:23:25
Często wyobrażam sobie Ciebie, jak to chodzisz między tymi Potworkami, w kaszę sobie dmuchać nie dajesz, a mimo to, udajesz, że dajesz się nabrać i dobra nasza, czyli Potworków. Fajne to.:))))
-
2004/11/26 11:27:17
:-))) ja chcę takiego Potworka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Gość: monstery.blox.pl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2004/11/26 11:29:01
He, he - skąd ja to znam... Cukierki muszą, ale to muszą być. A z reszty jakąś nowoskładnikową potrawę się wymyśli... Pozdrowionka
-
2004/11/26 11:29:24
mnie też cukejki

se nie zapisuję, co kupić tylko kupuję spontanicznie, co doprowadza moje dziecko do ataków śmiechu. Bo ni stąd ni zowąd nabywam ...gwoździki ( no sorry, Holly), zapominajac o 2 kg ziemniaków
Ale tak mi kolorowiej, a poza tym nie lubię obierać ziemniaków
-
2004/11/26 11:29:34
Czytałam gdzieś, ze juz niedługo będą inteligentne lodówki, które będa sprawdzały czego brak i wysyłały zamówienie do sklepu. A my bedziemy siedziały przed telewizorami i tyły.:)))
-
2004/11/26 11:35:29
Jaga, wiem, czytałam, takie z internetem na drzwiach. Wyobrażasz sobie te blogi wtedy? I ugotowane będzie i napisane...;-)))) A jak się utyje!
-
2004/11/26 17:22:06
A moje młode mówiło głigopis i cieput. Cieput musiał być zawsze, bezapelacyjnie.Ketchup znaczy
-
2004/11/26 18:57:42
a czy wasi mężczyźni .. jeśli im się nie napisze ..to sami nie wymyślą co w domu może być potrzebne... matko ja jak idę po sklepie - to wiem czego w domu nie ma-moj jeszcze-mąż pamięta wyłącznie o piwie...
-
2004/11/27 13:12:39
Kazet, nic nie przychodzi mu do głowy. Ale o piwie tez zawsze pamięta. Ba! Specjalnie w najgoraszą śniezycę po nie pojedzie...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/12/20 09:29:14
poloakie,