Blog > Komentarze do wpisu
Patriotyczna połówka

Potworek, który uważa, że należy go niechybnie zaliczać już do tak zwanej młodszej młodzieży, wsadził głowę do salonu. No dobra, do pokoju, który znajduje się na parterze, jest duży, łączy się z kuchnią i ma wyjście na taras. Tak, czy owak wsadzanie głowy jest trudne, bo Potworka widać w całości, chyba, że ma Matka ma chwilę wybitnie błogosławioną : ogląda akurat film (całkowicie niemożliwe w czasach Euro czy jakichkolwiek innych finałów, czyli zawsze, albo raczej nigdy). Wtedy Matka zalega w fotelu za zakrętem i rzeczywiście schodząc po schodach można wsadzić głowę. Tak właśnie uczynił Potworek, budząc tym samym resetującą swój twardy dysk Matkę, która ucięła sobie drzemkę zwinięta w kłębek.
- Powiedz mi - Zaczął i wykonał kilka gwałtownych ruchów za zakrętem. Matka natychmiast profilaktycznie wyszła ze standbaju i rozłożyła wszelkie posiadane czułki na podłodze wokół fotela. - Powiedz, czy mamy w domu jakąś CZERWONĄ farbę?

- Czerwoną? - Zastanowiła się głośno Matka. Czerwonej to był opór, ale zależy jakiej. Emulsji nie było. Olejna tak, ale Matka jest wstrętną żyłą i nie da przecież Potworkowi olejnych artystycznych. Poza tym ma za mało danych. - Ale zależy jaką czerwoną!  Może być jasna, jak cynober. Może być intensywna i purpurowa, jak karmin, kraplak czy kadm ciemny. Może też być brązowawa jak pozzuola, albo czerwień żelazowa. I pomarańczowa jak minia...
Matka po chwili zorientowała się, że jednak nie do końca sie obudziła, bo ciągnęła wywód kompletnie niezrozumiały dla Maryśki.
Potworkowi zrobiły sie oczy jak guziki od jesionki. Zamachał głową, a Matka zastanowila się od razu wolną częścią mózgu, czemu nie macha łapkami. Po chwili było już wiadomo. Zzza zakrętu wyskoczyło na ułamek sekundy BIAŁE futro, schowało się i wyskoczyło znów. Znaczy się Maryśka dusiła pod pachą Puśkę przy jej zdecydowanym sprzeciwie.
- Eeeee, ja to nie wiem jaki chcę odcień tej czerwonej farby, ale dobrze byłoby, gdyby ona dała się potem sprać z kota...
Matka natychmiast wstała i poszła schować wszystkie rodzaje czerwieni, oranżu i fioletu.
- Noooo.... - Zasapał Potworek na odchodne - W zasadzie tylko z jednej połowy kota. Wiesz, uprałabym go po Euro...

niedziela, 24 czerwca 2012, mattkapolka

Polecane wpisy

Komentarze
2012/06/25 08:33:02
Yes, yes, yes, że zacytuję klasyka :-D
-
2012/06/25 09:59:01
Trzeba wytłumaczyć Potworkowi, że kota się nie pierze
-
mattkapolka
2012/06/25 10:01:50
:-)) Maryśka wie :-) My praniem kota nazywamy mycie futra - zabieg, który wykonujemy i tak za rzadko, ale suszenie ( w moim, a jakże wykonaniu) jest ciężkim koszmarem - godzina z głowy. Tak to jest, jak się nabywa zwierza persopodobnego w śnieżnobiałym kolorze :-)
-
2012/06/26 09:47:24
Brawo dla Marysi za patriotyczną postawę!!!
-
dofifi
2012/06/29 22:53:24
Też bym się zdecydowała na pochowanie farby - i to na wszystkie cztery spusty. Łącznie z kotem, oczywiście...
-
2012/06/30 10:55:12
znaczy się dzieci odziedziczyly talenta artystyczne :)
-
piasecki111
2012/06/30 17:41:38
moje najmłodsze jak na razie próbowało naszego kota wylepić plasteliną, na szczęście złapane na gorącym uczynku, nie ledwie rozpoczęło dzieło i skończyło się tylko na obcięciu kilku kudełków :)
---------
smyki.pl/domeny/taty.pl/etat/
-
2013/09/11 16:07:39
Zawsze noszę eleganckie swetry rozpinane damskie :)
-
2013/10/23 13:32:53
Tak chaotyczna historia, że za wiele nie zrozumiałem hahah :) Ale patriotyzm to ważna rzecz, jak kiedyś myślałem, że działalność gospodarcza w UK to co o czym marzę...udało mi się to marzenie spełnić i czegoś mi brakowało...Polski. Teraz wróciłem i znów jestem szczęśliwy :)
-
2013/10/23 13:33:14
Tak chaotyczna historia, że za wiele nie zrozumiałem hahah :) Ale patriotyzm to ważna rzecz, jak kiedyś myślałem, że działalność gospodarcza w UK to co o czym marzę...udało mi się to marzenie spełnić i czegoś mi brakowało...Polski. Teraz wróciłem i znów jestem szczęśliwy :)