Blog > Komentarze do wpisu
Drugi krzyżyk zaczęty

     Potworek wkroczył dziś w kolejną dziesiątkę - nie do wiary! Nie było rady - Matka ruszyła się z MiaUżonem w celu nabycia pojazdu, na myśl którego cierpła jej skóra. Pojazd ów mógł być dwu- lub jednośladem i według Matki nadawal się najlepiej do siania zębami. No, przynajmniej w użytkowaniu Maryśki. Wszak nikt tak, jak Potworek nie ulegał uszkodzeniom w zetknięciu z przyrodą ożywioną i całkiem martwą. Tu Matka przerwała na chwilę, żeby - machając raźnie latarką - odkopać w szafce plaster i zakleić Potworkowi dziurę w palcu, którą zrobił sobie przecinąjąc wzdłuż grubą kromkę chleba krajalnicą. Najlepiej przecież popycha się chleb palcem!
     O czym Matka truła? O pojeździe, prawda. Rok temu chytrze odwróciła uwagę MiaUżona i kupno rolek uszło jego uwadze. No, może ze trzydzieści osiem i pół raza rocznie starał się przytruwać na ten temat, ale Matka na trucie jest wybotnie uodporniona. Co, jak co, ale w tej dziedzinie jest absolutnym mistrzem świata i nikt, a nikt tak pięknie nie marudzi, zrzędzi, truje i wścieka się jak ona. Całe towarzystwo jest bez szans.
     Trucie truciem, a rolki rolkami - Potworek pełen szczęścia włożył niebiesko-czerwone narzędzie nieszczęścia i ruszył na podbój szos. Wrócił z obdrapanymi czubkami, na co MiaUżon zareagował, jak na blondynkę, która jednocześnie mu urwała oba lusterka w aucie, wjechała w bagażnik i wydłubala przednie lampy. Co się nie da! Blondynce by sie udało. A przynajmniej MiaUżon rzuciłby jej takie spojrzenie, jak Maryśce znad rolek. Potworek, jak się można było tego spodziewać, nic sobie z tego nie zrobił. Rolki były podobne do siebie, czego nie można już powiedzieć o sandałkach - te po jednokrotnej wizycie na dworze straciły kolor, fason i wdzięk. Matka zastanawia się czasem, czy wschodni sąsiedzi nie wypuścili kiedyś na rynek wersji sandałków metalowych - oni tak lubili przecież. To, co zachód z plastiku - oni z materiałów niezniszczalnych. Musiałaby jednak dokupić metalowe spodenki, a wtedy Potworek mógłby lekko w domu skrzypieć. Za to szanse na dziury w kolanach o ile mniejsze!
     Wracając do wieku Potworka, to boleśnie przypomina on Matce, że też jest starsza. Do tego te kilka ładnych lat zrobiło dużą różnicę. Połowa ciuchów przestała się nadawać do noszenia - skurczyły się w pralce. Okropne te współczesne pralki są! Kosztują majątek, a nic potem na siebie włożyć nie można! Spodnie, które spadały bez rozpinania teraz nie dają się nijak włożyć. Świetny pretekst, żeby wymienić garderobę? Może. Gdyby jeszcze Matka miała taką pasję.
     Tymczasem Matka zaczyna wydatki zupełnie innego rodzaju - ściąga ze Szwecji granit, z Nowego Miasta klinkier, z Męcinki zasypkę. Jest specjalistą od samochodów z plandeką, bez czy też z HDSem. Wie co to Vanga, Gnejs i Flivik. Po grzyb? Oj, długa historia, która dopiero się zaczyna. Matka coś mocno czuje, że w najbliższym czasie spotka ją coś, co ma opracowane najlepiej - trzy w jednym: trafi ją jasny szlag, wyjdzie ze skóry i krew ją zaleje. Jak to z fachowcami.
Wchodzą od poniedziałku. Będzie się działo.
Maj i czerwiec od ciężkiej cholery, jakby matur było mało.
Chyba Matka znalazła pretekst do pisania...
      

sobota, 12 maja 2012, mattkapolka

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/13 01:25:17
No, miło że wróciłaś, bo już zaczynałam tracić nadzieję...:)))
-
mattkapolka
2012/05/13 10:36:23
Samdo, po prostu liczne okoliczności przyrody pozbawiły sensu moje pisanie tutaj. Co za przyjemność, kiedy 3/4 rzeczy trzeba przemilczeć :-)
Damy radę ;-)
-
2012/05/13 19:56:42
No matko nareszcie :)
-
mattkapolka
2012/05/13 20:05:06
No justinehh, nareszcie też! Gdzie Ty bywasz, czarny baranie? Ciągle na wyjeździe?
-
2012/05/13 20:44:02
No no, ja bloga uzupełniam w miarę regularnie :) ciągle na wyjeździe :)
-
2012/05/14 21:59:01
Gratulacje, Matko, krzyżyków. Ja swoje z Wami noszę, policzyłam, z 6 lat. Nie do uwierzenia:) Jak moja córa się zaciekawi, będę jej też czytać, narazie ma 2,5 i umiejętność skupiania uwagi ważki.
-
2012/05/15 15:29:54
Mattka is back. And we like it! :-))))
-
2012/05/18 11:42:05
no i się doczekałam :)
-
2012/05/19 21:48:36
Jezus, nareszcie. Cały rok sprawdzania! Ufff
-
mattkapolka
2012/05/19 23:02:29
O kurczę, teraz widzę ile mnie nie było!
-
2012/05/22 21:07:42
no, wlasnie ( zerka z ciezkim wyrzutem w oczach...), ale sie strrrasznie ciesze, ze jednak jestes:) oplacilo sie ciagle sprawdzanie.
-
mattkapolka
2012/05/22 21:13:56
Jesteś, jesteś :-)))))
-
2013/09/11 16:09:43
Dobry podklad!
-
2014/04/09 13:20:43
Ewidentnie masz talent komediowy. W tak śmieszny sposób opisać tak błahą zdawałoby się sprawę - to jest coś. Dla mnie, to Ty byś nawet wypełnianie PIT 39 opisała tak, że byśmy tu płakali ze śmiechu po komentarzach :) pozdrawiam!
-
kotlipa
2014/04/18 09:24:29
Proszę przyjąć moje gratulacje. Pozdrawiam.