Blog > Komentarze do wpisu
Bonzaje majówkowe


Matka zaczyna majówkę. Będzie to zdecydowanie czas wybitnie praktyczny, nie jakiś tam banał wyjazdowy. No gdzieżby! 
Matka mianowicie sprowadziła zapory przeciwkotowe i teraz je stopniowo z MiaUżonem montują, co jest tym ciekawsze, zwłaszcza dla sąsiadów, którzy tego słuchają, że każda zapora jest inna.
Powiedzmy sobie szczerze - kot zapewni rodzinie Matki spokojny sen - wreszcie dorobili się moskitier! Dwoje drzwi balkonowych dostało moskitiery otwierane, na metalowych ramkach. Jedne drzwi musiało mieć zamontowaną roletę, ale cholera jedna została zrobiona 2 mm za szeroka, więc po dzisiejszym szlagu nagłym sprawa została odłożona do poniedziałku, bo trzeba conieco podkuć wnękę. Przy okazji  i to był najmniejszy wydatek - troje okien dostało moskitiery ramkowe, które montuje się w kilka sekund i nigdzie nic nie wierci. Wbrew obawom Matki widać wszystko doskonale i siatka jest na tyle niewidoczna, że kot kolejny raz wykonuje galopek na taras, po czym odbija się od moskitiery jak piłka i na wstecznym biegu ratuje futro przed plaśnięciem w ścianę.
Matka zastanawia się tylko kiedy dojdzie do wniosku, że siatkę się fajnie drapie pazurami, ale póki co wysiaduje placek przed tarasem i protestuje głosowo. Ponieważ głównie polega to na otwieraniu paszczy, z której raz na dziesięć razy wydobywa się mizerne piśnięcie - nikt kotem się nie przejmuje.
A Puśka, Matka całkiem zapomniała o tym napisać - skończyła 15 kwietnia rok i stała się dorosłym kotem. Potwory uczą ją aportować, MiaUżon szukać piłeczki a Matka dawać łapę.
Kota się nie da?
Przecież Puśka o tym nie wie. Da się, da się, kwestia czasu.
I żeby nie było tak prosto na majówkę, to Matka pojechała dziś z MiaUżonem i nakupowali chaszczy przed dom. Miejsca nie za dużo, ale wszystko w tym roku powiedziało do widzenia - dwunastoletni, przecudnej urody klon palmowy, szmaragdowa tuja, mały, kulisty, karowaty świerczek i jakies płożące jałowce. no dramat. Tulipany i krokusy głównie zaprezentowały liście.
- Dlaczego ci sie nie podoba, mamusiu? Las jest zielony to te SAME LIŚCIE pasują! - poklepał dziś Potworek Matkę po plecach, bo nie sięgnął do ramienia.
A Matka nie wie teraz co ma wywalać, a co przesadzać, choć kwitnie. Na ile zna życie, to bedzie przesadzała z bryłą ziemi kwitnące sasanki i tulipany, nie mówiąc już i piżgniętych tu i ówdzie bratkach.
No bo kupili za jakieś masakryczne pieniądze kulę starszliwie włochatej sosny, szczepioną na niewysokim pieńku. Do tego azalię japońską, rododendron i kolorowe, dzwoneczkowe pierisy, co to je Matka pierwszy raz ujrzała na oczy.
I nie wsadzili, bo Matka wymyśliła sobie tarasy i trzeba nawieźć parę worów ziemi, a potem wykombinowała białe kamloty na włókninie i już nie wie kto i skąd tego nawiezie. Bo Primera raczej nie zdzierży.
A skąd taki nagły rzut na taśmę?
No przecież za dwa tygodnie mamy tu Pierwszą Komunię Potworka!
Nie do wiary...
Sukienka wisi, bolerko do wyprania, wianek do odszukania. Reszta jest składkowa, więc Matka macha ręką, jaka świeca będzie, taka będzie, szczegół.
Ale będzie spał liczny naród, więc Matka musi wreszcie uprasować kupę ubrań, co to smętnie osiada pod wielkim kocem na strychu. nie były potrzebne, bo to zestaw letni i jak rany, Matka nie miała zimą motywacji. Coś jednak Matce mówi, że choć uprane, to jednak będzie to wszystko pozbawione zapachu na amen. No, delikatnie mówiąc. To Matka chytrze wymyśliła, że zniesie na pięć razy te kupę, z piętnaście pralek bodajże, do pralni, nastawi jakiś program superszybki, ot, żeby odświeżyć towarzystwo i wysuszy w suszarce do ubrań. Bo nabyła sobie jeszcze w Lidlu specjalne szmateczki, które wrzuca się do suszarki i wtedy pranie jest miękkie i jeszcze bardziej pachnące. A majówka ma  być deszczowa na amen, więc manewr jak znalazł. Matka zreszta w ogóle nie wywaliła wieszaka na balkon i bardzo cieszy się z braku tej jakże wątpliwej ozdoby i powiadamiania sąsiadów o jakości i ilości pranej bielizny.

A tymczasem dołącza zdjęcie rocznej Puśki i idzie planować rozmieszczenie krzaków przed domem. Ma aż trzy metry kwadratowe do rozplanowania.
Trzeba było sobie kupić same bonzai?

                                                            

 

sobota, 30 kwietnia 2011, mattkapolka
Tagi: suszarka bosch

Polecane wpisy

Komentarze
2011/04/30 22:57:09
Kocica przepiękna :):) Ale moje koty dosyć szybko obczaiły, że moskitiera da się drapać :/
-
mattkapolka
2011/04/30 23:22:40
Och, psiakosteczka, no nie mów :-( Puska na razie stanęła raz łapkami na moskitierze, ale drapania nie przeżyję. Stres mierzenia tego tałatajstwa był straszny, bo ściągałam wszystko z Krosna - było dwa razy taniej, niż w realnej, miejscowej firmie, ale i tak uważam, że pieniadze to są duże.I chyba czeka nas osiatkowanie kolejnych dwóch okien - oczywiscie przez jedyne otwarte bez siatki władował się ogromny szerszeń. Gdyby Puśka usiłowałago zjesć myślę, że znaleźlibyśmy kota martwego - pewnie ugryzłby ją w paszczę :-(
Aj, aj, no może nie bedzie tak źle, mebli nie drapie, może siatke tez odpuści?
-
2011/04/30 23:37:29
Życzę Ci tego z całej duszy :):) Ja chwalić Boga, moskitiery mam na rzepach i zakup siatki w razie potargania to mały pikuś.
-
mattkapolka
2011/04/30 23:40:16
a myśmy już przetestowali naciaganie wtórne siatki z wyciaganiem uszczelki, bo pan kurier przywalił tak zwane Fragile innym kartonem, więc tez wiem jak się wymienia jakby co :-)
No i chyba jednak co kilka lat trzeba - plastki jak to plastik, kruszeje. Byle to zrobił w sposób naturalny, nie "zębowo-pazurzasty" :-D
-
aatlanika
2011/05/01 16:15:03
Ale kociczka jest piękna - dalej prezentuje styl dworski :)
-
2011/05/01 17:08:00
nie wiem czy hrabina pusia ma obcinane pazurki, jesli tak to znacznie bardziej utrudni jej drapanie siatki. u mnie drapania w zasadzie nie ma, za ta mlodsze koty wisza na siatce u gory okna w pozycji na rozcapirzonego pajaka. co wywoluje zawal widzow z zewnatrz, bo moskitiery nie widac z poziomu ulicy. u mnie siatka wytrzymuje juz 5 lat, okno poludniowe, nie zdjemowana na zime, bo przeciez wtedy tez wietrze i nie zaryzykuje ze mi ktorys plasnie z drugigo pietra na beton.

za to lekko zazdraszczam ciechego miauczenia albowiem, iz czworka moich wspospaczy kocichuwaza za zupelnie normalne rozmowki medzy soba, najlepiej o 4, 5 nad ranem na pelny regulator. a glosiki maja donosne. ot trwafily mi sie gadatliwe egzemplerze :)

kocica wyglada przepieknie, mnostwo glaskow i drapkow urodzinowych ode mnie bandy szesciorga :)

-
mattkapolka
2011/05/01 21:07:25
O matko, ja sobie wyobraziłam rozcapirzone pająki i padłam :-DDDDDDDDD
Puska ma pazury obcinane do tydzien, inaczej mamy poorane ręce. Ja już czeszę ja w skórzanych rekawicahc, wtedy nic mi niestraszne, a przy pazurach wydaje takie straszliwe dźwięki z fuczeniem włącznie, że hej. I nic mnie nie rusza, ale MiaUżon, tez w rękawicach, musi ją trzymać ile wlezie.
No to moje szczeście, że Puśka czasem zaskrzypi cichutko, bo miauków to ona nie wydaje z siebie, oj, nie :-)
-
2011/05/03 10:45:50
Piękna Kicia ! moi sąsiedzi mają taką samą. Widzę ją w słoneczne dni jak wyleguje się na balkonie. A jaka to rasa ?
-
mattkapolka
2011/05/03 10:50:59
Asiek, dzięki za komplementy, kot jest razy persopodobnej. Nie można go nazwać persem, bo nie ma rodowodu, ale mi to zupełnie nie przeszkadza, choć doskonale rozumiem po co jest rodowód. Albo inaczej - czemu to służy :-)
Wylegiwanie na tarasie jest rzadkością - kot zaczął dawać dyla i każdy kontakt z trawnikiem kończy się wyciąganiem patyków, igieł itp z sierści. Ma być tzw. niewychodzący, głównie ze względu na wygląd, który pewnie w końcu kogoś by skusił do zaproszenia do do samochodu...
-
2011/05/03 21:46:36
Krolewna (Sniezka) Puska prze-prze- piekna i prze-wyczesana, dobrze ze Wam sie chce!
Pierisy wybarwione na kremowo i czerwono mam w szkockim ogrodzie,dobrze zniosly tegoroczne mrozy i pieknie,szybko rosna, wymagaja jednak podlewania gdy dluzej jest sucho.Pod azalie i rododendrony kup worek kompostu tylko do nich,odwdziecza sie widowiskowo!( Nie moge uwierzyc ze to pisze.Nigdy wczesniej az do 5 lat wstecz nie mialam ogrodu i nie grzebalam w nim , nie mowiac o komposcie)
Usciski dla Potworow
-
mattkapolka
2011/05/04 14:15:30
beemwe - pod rododendrona, azalię i iglaki poszadł torf. Mam nadzieję, że im to wystarczy. Ziemia u nas wybitnie kiepska, pod dwoma sztychami szpadla żółty piach, ale cóż, mamy miejsce wydarte sosnowemu lasowi. Co by nie padało - wszystko przelatuje :-)
-
2011/05/04 20:43:05
Z czystym sumieniem moge potwierdzic- koty aporuja :) Sama znam takiego :) Jeden minus - obraza sie jak piłeczka jest za słabo rzucona :))
-
2011/05/06 22:09:36
Jak ten czas leci...
W Polityce jest artykuł o tresowaniu kur przy pomocy klikera, może Puśka też się da tak wytresować?
-
mattkapolka
2011/05/07 09:34:32
Justinehh - ja to musze koniecznie przeczytać. Może Puśka wystąpi w jakiej reklamie z Szycem?
Litania - znamy, znamy, jak piłeczka się za nisko odbija, to kot zajmuje się ćwiczeniem gałek ocznych, bo tylko nimi rusza za piłką ;-) Nie warto skakać :-)
-
2011/06/07 15:14:35
Ale tu cicho...
-
2011/06/09 21:05:08
I znowu Matkę gdzieś wcięło ...
-
mattkapolka
2011/06/09 21:16:07
Oj, wcięło, wcięło :-) Ale już się pomału wynurza z zamętu i wróci, obiecuje. Koniec roku szkolnego wszak tuż, tuż!
-
2011/06/12 18:09:52
oj, matko, nawet nie wiesz jak czekamy!
ja wchodze codziennie.... wiem, zes zajeta, ale sie juz stesknilam:)
-
bajki_dla_dzieci
2011/06/15 22:45:27
Zapraszam na bajeczki do mnie: internetdladzieci.blox.pl
-
2011/06/29 13:32:32
dziatki juz na wakacjach, wiec moze matkapolka powroci na lono blogowego tlumu stesknionego okrutnie?

skrzacik
-
2011/07/31 21:50:07
połowa wakacji za pasem a mattkapolka milczy............
-
2011/08/04 14:49:48
matko kochana, czy ty jeszcze kochasz swoich 'blogoczytaczy'? my tu z tęsknoty usychamy niczym gżegżółki na pustyni!

skrzacik
-
mattkapolka
2011/08/04 21:17:03
No kpcha mattka, kocha, ale ja wywialo do Azji chwilowo, a tam internet jeno w telefonie. Wraca matka z wywczasow za tydzien z kawalkiem i zmartwychwstanie, bo teraz tylko telefon ma w garsci.
-
2011/08/05 16:26:53
fiu, fiu ale nam sie matkapolka wypuscila w swiat :) czekamy podgrzani ciekawoscia do opowiesci z wojazy :)
-
2011/08/11 20:41:32
nosz, mattko, wreszcie jakis głos dalas:) ja tez czekam okrutnie i zagladam codziennie:)
-
2011/08/24 00:56:40
Uff.A już chciałam z ulubionych adres usunąć ;)
-
2011/08/29 08:59:15
Hmmm... :///
-
2011/08/30 14:45:33
no czekamy z utesknieniem :)