Blog > Komentarze do wpisu
Suszenie w pędzie

Matka uważa, że pięć dni to długo. Baaardzo długo.
Strzeliła sobie swoją dietę pięciodniową, bo szafa pęka jej od ciuchów, których nie ma szans na siebie wcisnąć, a to już rozrzutność. Ba, co tam szafa. Ciuchy na niej pękają. Matka idąc na matury podniosła ręce do góry, żeby zawiązać szalik i usłyszała dziki trzask.
- Rany, rękawy mi się odpruły, jestem ugotowana!" - pomyślała i czym prędzej zdjęła żakiet.
Rękawy były, ale za to podszewka w swej nieludzkiej uprzejmości rozerwała się od góry do dołu, co Matka odczytała jako wymowny znak i popędziła do szkoły z postanowieniem niezdejmowania żakietu.
I Matka ostatnio wciąż w dzikim pędzie. Na stole stosy klasówek, w pracowni wyciągnięte dwa obrazy. Ocknęli się klienci, którzy wstrzymali na parę lat prace, bo podupadli finansowo, teraz nagle, a niespodziewanie się odbili i ma być wszystko na już, czyli koniec stycznia, połowę lutego. Biorąc pod uwagę fakt, że po drodze są święta i liczne przyjemności co chwila narzucane przez dyrektora (przecież Matka przy tych kilku marnych godzinach w szkole na bank się straszliwie niudzi, to niech porobi w domu co się da, dyrekcja jej to zapewni), to Matka raczej sobie strzeli w leb, niz przeże. Bo plany miała zupełnie inne i zawali jedną, ważną rzecz na innym froncie. Wychodzi na to, że ferie semestralne przyniosą ulgę, o ile Potwory się w tym czasie nie pozabijają. Starszy Potwór wybiera się co prawda na zimowisko, więc nie powinno być źle, tyle wystarczy do stęsknienia się za siostrą.
W tak zwanym międzyczasie Matka bawi się za to nowym nabytkiem, jakim jest suszarka do bielizny. Oznacza to, że w tempie ekspresowym rośnie Matce góra do prasowania, która chyba już (przez swą wielkość) przestała robić na Matce wrażenie. Zresztą i tak nie zmieściłoby się  wszystko do szafy. 
Nie, nie da rady nie prasować, chować na półki i robić to na bieżąco - nieuprasowane zajmuje więcej miejsca. 
Suszarkę przywiózł Pan serwisant, zainstalował i wytłumaczył wszystko, jak należy. Matka przez swą analogowość była bardzo wdzięczna, ale okazało się, że niewiele tam można zepsuć, najprędzej ubranie, jak sie włoży nieodpowiednie. Matka testuje więc sprzęt. Na pierwszy ogień poszla łatwizna - ręczniki. Matka nawaliła tego w pralkę, wyprała, ale jak wsadziła do suszarki, to zrobiło się jakoś tak ubogo i pusto. Doprała więc koleją pralkę i wreszcie suszarka wyglądała jak trzeba.
I błąd.Nie dosuszyła ręczników jak należy w środku, bo było ich za dużo. Kolejne 20 minut krótkiego programu i były suche, miękkie i pachnące. Matka przyzna z ręką na sercu, że ze sznurka takie nie wychodzą. I niech nikt jej nie wmawia, że takie suszone wiatrem są najfajniejsze, bo guzik prawda.
Problem? Jak z reklamy - ręczniki nie chcą wejść za nic na swoje miejsce w szafie! Wreszcie są puszyste i  żadne ubijanie butem nie pomaga - dwa zostały i czekają albo na adopcję, albo na nową półkę. Potwory zachwycone macały ręczniki i naduszały stos, a ten sprężynował jak na reklamie Coccolino sprzed lat!
Matka przyzna, że to już był gwóźdź do jej trumny. Nie dość, że kupa do prasowania rośnie, to jeszcze doszły dwa, zdradzieckie ręczniki, których prasować nie trzeba :-)
No nic, w kolejce czeka tak zwane "zwykłe" pranie, zobaczymy jak to pójdzie następnym razem.
Tymczasem Matka oddala się do robienia obiadu i wymyśla sposób na zagospodarowanie dwóch, gotowanych piersi z kurczaka, których nie była w stanie wczoraj w siebie wcisnąć w ramach diety. Może terrina albo jakiś szybki pasztecik bez pieczenia?



Strona z suszarkami Bosch

niedziela, 28 listopada 2010, mattkapolka
Tagi: suszarka bosch

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/29 16:05:27
Wlasnie za reczniki kocham moja kamienice. Bo moja kamienica ma suszarke do uzytku mieszkancow i dzieki temu ja mam puchate milusie reczniki. Do suszarki trafia jeszcze bielizna poscielowa, bo mi sie jej nie chce rozwieszac. Calej reszty do suszarki nie wkladam, bo wiekszosc i tak ma przekreslony znaczek suszenia, a wlaczanie maszyny dla dwoch sztuk mnie nie bawi. Tak wiec posiadanie 1/12 suszarki calkiem mnie satysfakcjonuje. :)

A co do prasowania to jesli dla matki nie jest to specjalnie przyjemna czynnosc, to moze warto zatrudnic do tego jakas pania? Jestem zwolenniczka outsorcowania czynnosci nieprzyjemnych. :)
-
2010/11/29 23:04:26
dla mnie matko już dawno przestałaś być analogowa! a twoja twórczość na każdym polu - szczególnie autosorsingu - mnie zachwyca!
pozdrawiam i dziękuję, że czasem coś piszesz mimo nawału!
-
2010/12/07 15:20:38
Marzy mi się taka i jest na liście must have! I oskara albo dwa temu, kto wymyśli jakąś maszynę do prasowania. Zautomatyzowaną w 100% oczywiście :)
-
edw.ard
2012/10/03 16:52:59
___________________________________________________________________________
CHOROBY CZŁOWIEKA W XXI WIEKU (wklejam przyjacielską notkę), A REALNA ENERGIA DLA KOMÓREK NERWOWYCH MÓZGU. ODŻYWIANIE CZŁOWIEKA: INFO (BIOLOGICZNA POMOC) *****

___________________________________________________________________________
ZOBACZ TAKŻE:
Niezbędna, kreatywna energia.

CHLEB NA OTYŁOŚĆ-IRL. PODSTAWA TO ZDROWIE: ANTYCUKRZYCOWY. *****
3.TEMAT.
a._: pl.netlog.com/annakwiek/blog/blogid=169358#blog

ARTYKUŁ BH.305.
1._: www.instytutirl.com.pl/index3.php
2._: senior.zgorzelec.eu/forum/index.php?topic=14.0
3._: www.powitaminy.pl/artykuly/nowy_chleb.php

Biologia, medycyna.
3.TEMAT./ + inne artykuły wg kolejności.

P. S. Przy celiakii nie dodajemy otrębów pszennych.

___________________________________________________________________________