Blog > Komentarze do wpisu
Dla niejadka i bystrzaka

Matka z MiaUżonem opanowali sytuację z teściową. Zgodnie z zaleceniami sąsiada - lekarza wlewają w nią każdy płyn omijając wszelkie kolorowe butelki stojące pod zlewem. Dali kawę na poprawienie akcji serca, bo Babcia zapomniała przekazać, że przy wyjątkowo niskiej ilości uderzeń na minutę dostała od renomowanego (!) kardiologa lek, który dodatkowo ją obniża. Jak to sąsiad powiedział - zakręciło się jej w łepetynie, dodatkowo była odwodniona, błędnik zaszalał i stąd wieczorne atrakcje. Już jest dobrze, a Matka miałą okazję wykorzystać Babcię do testowania tego, o czym miała napisać juz kilka dni temu.
Bo Matka zgodziła się na testowanie herbatek dla dzieci. Niby Potwory może są lekko przyduże, ale lepiej wyrośnięte, niż za młode (to tak na wypadek, gdyby Matka miała testować napoje wyskokowe). I przyzna, że obiecała sobie nic nie pisać, gdyby herbata okazała się jedną wielką ściemą i kichą. NIE okazała się. Mało tego - Potwory rano wypijają całe kubki, podczas gdy inna herbata regularnie wylewana jest do zlewu - czy zwykła, czy rooibos, czy owocowa wszelkiej maści.
Co w takim razie Matka dostała? "Herbatkę  dla niejadka" firmy Posti.  Skład obiecujący - same naturalne rzeczy, owoce i zioła: hibiskus (daje piekny kolor), owoc jabłka, truskawki, aronii, kopru włoskiego i anyżu (kto nie lubi to ma problem, ale zapach jest piękny, a na smak w zasadzie to nie wpływa). Co tam jeszcze ? Liść jeżyny. Po co? A no własnie - herbatka dzięki niemu jest lekko słodkawa. Nie trzeba dosładzać, a tym , którzy nie słodzą (czyli cała rodzina Matki) ten smak nie przeszkadza. Dodatkowo witamina C, witaminy z grupy B, kwas foliowy, witamina E i tak dalej. Matka tu listy nie zrobi, bo byłaby za długa.
Piją więc herbatę wszyscy - od Potworka, przez Matkę i MiaUżona do teściowej (sama się domaga!). Matka nie wie tylko jak to wpłynie na jej sadło, bo poprawiać apetytu sobie wcale nie ma zamiaru. W najbliższym otoczeniu w ogóle nie widzi niejadków, stąd nic na temat skuteczności powiedzieć  nie może - Potwory zdecydowanie potrzebują herbatki odstręczającej od jedzenia :-)
Pudełko - rewelacja. Kolorowe. W środku - trójwymiarowa naklejka. Potwory zaczęły już je zbierać, bo wymarzyły sobie krokomierz w prezencie ( jest promocja) , ale psiakosteczka, póki co trafily na dwa takie same stwory.
Prezenty prezentami, ale Matka z czystym sumieniem poleca herbatę - smak interesujący i niespotykany, zdecydowanie przyjemny. Matka podbiera Potworom tę herbatę po cichutku i zadaje pracę domową gościom - wszyscy piją i są zadowoleni.
Poczytajcie i sami spróbujcie. szczegóły o tu: Herbusie
Tymczasem nadszedł kolejny smak herbaty, tym razem wersja dla bystrzaka : rooibos, jabłko, pokrzywa, liść jeżyny, skórka pomarańczowa i aromat - jak dla Matki cynamonowy. Może się myli, ale wmawia sobie, bo bardzo lubi wersję herbaty jabłkowo-cynamonowej i ta własnie taka jest. Żadnej pokrzywy sie nie czuje :-) Znów strzał w dziesiątkę i wielka ulga, że Potwory zostawią w spokoju wszelkie zachomikowane herbaty Matki typu "Wigilijna" czy "Zimowa" z przyprawami piernikowymi. Póki co - zachwyt trwa i zdaje się, że pozostanie - do tego jest w czym wybierać. Jedyny minus wyjątkowo wesołego opakowania - jedno jest podobne kolorystycznie do drugiego i trzeba się dobrze wczytywać, które się wyciąga. Matka zróżnicowałaby bardziej kolorystycznie. Ale i tak plus dla grafika - choć produkt dziecięcy - nie straszy infantylnością.
No i Matka czeka na trzeci i ostatni smak...

niedziela, 21 lutego 2010, mattkapolka

Polecane wpisy

Komentarze
2010/02/21 13:33:20
już drugi blog z herbatkami. rozumiem product placement, ale bez jaj :-))))))
-
gusla1
2010/02/21 16:14:30
Mattko kochana, widziałam reklamę i się zastanawiałam, żuć okiem czy tam w składzie jakiegoś cukru nie ma, jak nie ma to lecę kupować. :)
-
mattkapolka
2010/02/21 17:11:37
helena - jak tylko drugi to jeszcze nie jest źle :-)
Gusla - żadnego, najżadniejszego cukru, ani tym bardziej słodzika. Tylko te liście jeżyny dla słodkiego smaku.
Teraz różne firmy zabiegają o blogerów - to świetny sposób reklamy. Nie napisałabym ani słowa, gdyby ta herbata nie była tego warta ;-)
-
matka-mamrotka
2010/02/22 13:21:25
Ale oprócz tego, ze ona smakuje, wygląda i och i ach....czy widać jakiekolwiek efekty na plus u "niejadka" (swoją drogą nienawidzę tego określenia - takie szufladkowanie). czy jakbym wypróbowała na moim opornym Krzysztoforze to jest cień szansy, że zacznie ciut więcej jeść?
-
mattkapolka
2010/02/22 16:48:34
Powiem szczerze- nigdy nie miałam problemu z jedzeniem u Potworów, więc tu nic nie powiem. Ale na pewno od jedzenia herbata ich nie odstręczyła, więc już cień szansy jakiś się zarysowuje :-) Ja myślę, że anyż i koper włoski ma w ogóle dobry wpływ na trawienie, więc kto wie, w połączeniu z dobrym smakiem?
-
matka-mamrotka
2010/02/22 19:04:51
W takim razie wypróbujemy - może pomoże....próbowaliśmy syropów na apetety i innych cudów wianków...na razie nadal staneło na tym, że ja co chce i kiedy chce....omlet na śniadanie, suchy chleb na obiad i powietrze na kolację.
-
Gość: Cailin, *.range86-133.btcentralplus.com
2010/02/23 14:13:21
A czy z tym "niejadkiem" to nie chodzi o to, ze herbatka dostarcza niezbednych wartosci odzywczych, wiec juz nie trzeba sie martwic o to, ze potworki nie jedza? Ja tak to zrozumialam, a nie ze herbatka ma odmienic nawyki zywieniowe...
-
matka-mamrotka
2010/02/23 14:26:54
@ Cailin - kurcze...faktycznie mozesz mieć rację.
-
Gość: gusla1, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/23 16:03:59
No chyba takich cudów to nie ma, raczej sądząc po składzie przyspiesza przemianę materii i pobudza apetyt, może i coś tam dostarcza ale żeby od razu wszystko, białko, tłuszcze, węglowodany, dziewczyny toż nikt by tego nie przełkną ;)
-
Gość: gusla1, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/23 16:41:48
Na stronie pisze "zawiera zioła poprawiające apetyt" wiec niestety nie da się nią zastąpić jedzenia ;)
-
mattkapolka
2010/02/23 18:29:37
Zgadzam się, chyba jeszcze nikt nie najadł się żadną herbatą :-) Tam sa witaminy (ale bez przesady z ich ilością) i rzeczywiście anyż i koper, które dobrze wpływają na trawienie i chyba głównie o to chodzi.
-
Gość: Moralna, 95.175.10.*
2010/02/24 10:16:39
z tym koprem i anyżem bym nie przesadzała, ale jak Mattka sama pisze, o dziwo! dzieciom czerwony napar nawet smakuje :) niejadek ładnie pachnie, a herbata najlepsza jest po 10 minuutach parzenia i porządnym przestudzeniu.
-
Gość: pytająca, *.tktelekom.pl
2010/03/05 20:53:19
to znaczy, że Mattce jako blox-owiczce za darmo towary do testowania przysyłają? I to tylko dlatego, że bloxowiczką jest? Bo ja zielona jestem w takich sprawach a bardzo to interesujące jest ;)

A Mattkę przy okaji pozdrawiam , bo podczytuję od dłuższego czasu ;)
-
mattkapolka
2010/03/07 21:45:32
Dokladnie. Tylko za to, że bloguję. A to drukarka, a to torby ekologiczne. Byłoby jeszcze parę produktów, ale się wykręciłam. A że blog dzieciowy trochę jeszcze to te herbaty były niegłupie, no i okazały się strzałem w dziesiątkę. Trzeci smak nie za bardzo nam przypadł do gustu, ale dwa - rewelacja!
-
Gość: pytająca, *.tktelekom.pl
2010/03/10 22:24:06
Zastanawiałam się nad założeniem bloga od jakiegoś czasu, a to dodatkowa motywacja ;) może mi się w końcu uda
Dziękuję :)