Blog > Komentarze do wpisu
Zapachy wiosny
Matka wreszcie doczekała się ulubionej pory roku.
-"Popatrzcie, jakie piękne forsycje!!!"- Potwory słyszą codziennie to samo i przyznać Matka musi, że rozglądają się z przyjemnością.
-"A tutaj śnieg popadał!!!" - zauważył przytomnie Potworek, kiedy Matka przemykała przez las, na którego skraju kwitły jak oszalałe jakieś dziczki owocowe.
-"To kwiaty na drzewie, baranie!" - wyjaśniła życzliwie Janeczka, a Matka zazgrzytała po cichu. Czasem juz zamyka paszczę, bo wióry leciałby na okrągło.
-"Przecież wię!!!" - Maryśka puściła małą pianę, bo w końcu młodszy Potwór zaczął się buntować przeciwko starszemu.
Matka odpuszcza. Kreskówki plują słowami takimi, że Bolek i Lolek by padli trupem natychmiast. Swoją drogą Matka jest ciekawa jak by mówili, gdyby dorośli zrobili wersję z tekstem dla siebie :-))
-"I popatszcie jak pięłnknie oświetlone są domki!" - Potworek zmienił temat. Tu Matka spuchła z dumy, bo sama bardzo lubi, kiedy zachodzące słońce oświetla białe domy za rzeką, najlepiej jeszcze po jakimś deszczu. Pokazywała to nie raz, nie dwa Potworom i jak widać zwracają na to uwagę.
-"I taka ładna rhóżowa chmuhrka!" - Maryśka wypatrzyła maleńki obłoczek na niebie.
Ech, wiosna! Matka rozmarzyła się. Nareszcie zniknie brud i szarość. Drzewa w sadach kwitną na biało i na różowo, a Matka przejeżdża codziennie obok, więc napatrzeć się nie może.
-"Rozglądajcie się, rozglądajcie, bo za dwa, trzy dni nie bedzie śladu po kwiatach!" - i Potwory posłusznie kręcą głowami naokoło.
-"Nareszcie wieczorem z lasu pachnie" - pomyślała na głos Matka, która przepada za takim wilgotnym zapachem mchu.
-"I ptaki rano pięłnknie śpiewają!" - dodał Potworek. Faktycznie - drą dzioby od kilku dni, a to dopiero początek. Dziś rano Matka słyszała na przykład coś słowikopodobnego, ale ładniej śpiewającego.
-"I jak tu pachnie!" - Maryśka zatrzymała się przy Matki niezbyt okazałych hiacyntach, które rzeczywiście roznosiły woń słodką jak miód.
-"Ja tam nic nie czuję!!!" - Potwór przystanął i skrzywił się.
-"No coś ty, przecież pół ulicy pachnie naszymi kwiatami!" - Matka nie ukrywa, że zdumiała się mocno.
-"Nie czuję i kropka!" - i Janeczka z chrzęstem weszła do domu.
Trudno. Może Potwór ma zapchany nos, a może nie bierze całego świata na węch, jak Matka z Potworkiem? Obie nie ruszą żadnego jedzenia, dopóki nie wsadzą w nie nosa i nie powąchają. Nawyk wdrukowany.

Matka rzuciła zakupy i weszła na górę przebrać się w domowe rzeczy, co już czyniły od dłuższej chwili oba Potwory.
-"Janeczko, otwórz okno, bo tu zaduch jest okropny" - zarządziła Matka uchylając wszelkie otwory, żeby wpuścić świeże powietrze.
-"Już, już" - zamruczał niezadowolony Potwór i złapał za klamkę okienną-"Ojej! Jak cudownie pachnie!!!"- i zamarł z nosem na parapecie.
No wreszcie! Wreszcie zapachy wiosny dotarły do Potwora i obudziły romantyzm w jego duszy. Matka odetchnęła z ulgą, że ma normalną córkę. To pewnie nasza morela! - pomyślała sobie, bo drzewko w tym roku wyjątkowo ładnie kwitło tuż pod samym oknem.
Janeczka dalej wciągała zapachy wiosny wisząc do połowy za oknem.
-"No dobrze, a jak myślisz, CO tak pachnie?" - chytrze zapytała Matka.
-"Nie jestem pewna..." - rzucił Potwór w głąb pokoju i szybko, z lubością znów wystawił nos za okno -"...ale ktoś musi piec albo karkówkę, albo raczej schab!!!"
czwartek, 17 kwietnia 2008, mattkapolka

Polecane wpisy

  • Marka a duży kłopot

    Małe dzieci - mały kłopot? Matka potwierdza. Duże dzieci - duży kłopot? Matka nie wie. Ma dziecko małe oraz NieWiadomoJakie. Ni pies, ni wydra - lat dwanaście i

  • Wychowanie do życia w rodzinie - po raz pierwszy

    -"Mamo, w jakim wieku ma się okres?" - zapytała znienacka Janeczka, kiedy Matka jednocześnie otwierała drzwi, przytrzymywała teczkę, upuszczała zakupy

  • Jedenaście

    Całe jedenaście. Lat. Kończy dziś Janeczka. Matka poczeka jeszcze godzinę i zadzwoni z życzeniami na kolonie, bowiem kontakt telefoniczny jest mozliwy tylko mię

Komentarze
Gość: jalita, 62.2.231.*
2008/04/17 10:34:33
witaj - czyzbys dzielila moj los??? ... latwiej ubierac niz zywic :-))) na marginesie - bardzo lubie twoje teksty, czytam czesto - komentuje rzadko, ale tez to twoj blog.
pozdrawiam cieplutko :-)
-
2008/04/17 11:17:21
No piękne! Znaczy i ta pachnąca wiosna, i ta morelka pachnąca schabem! ;-)))
-
2008/04/17 16:54:06
Kwiatami sie czlowiek nie naje. Ja tam tez wole zapach miecha pieczonego, czy grillowanego, czy jeszcze inaczej pichconego:) Oczywiscie po wciaganiu zapachu, nastapic musi konsumpcja!
-
darkpink
2008/04/17 23:39:54
po tatusiu!
a u Hermiony magnolie jak oszalałe, lada dzień już zrzucą kwiecie
-
Gość: kuka, *.red-81-37-16.dynamicip.rima-tde.net
2008/04/18 00:11:59
Mattko, porzuc estetyczne uniesienia. Zapodaj piechony schab pod kwitnaca morela.
-
2008/04/18 00:58:58
Romantyczny żołądek ma dziecko, ot co !
-
2008/04/23 22:15:30
Wiosenne pozdrowienia, szanowna Matko, ale rozumiem Potwora - pieczony schab... (mlask, mlask) A może, po prostu, dziecię zaczyna Ci się wybijać na niepodległość... Radosnej wiosny życzę
miau
-
awinia
2008/05/12 19:31:36
Wspaniałe teksty, dopiero cię znalazłam ... tak zupełnie przypadeczkiem, i stwierdzam rewelacyjnie się ciebie czyta , lepsiejszej książki o życiu mamusi nie czytałam :)))***
-
2008/05/12 20:07:05
dzięki awinio za miłe słowa i zapraszam!