Blog > Komentarze do wpisu
Hasło dostępu
Matka podejrzewa, że zanim ferie się skończą - eksploduje. Może również wyjść ze skóry, stanąć obok i zrobić piruecik.
Czy to jest możliwe, że Matka na te ferie czekała? W ŻYCIU!!!
Chce do pracy!!!
Bo wszystko zrobiło się pod górkę.
Co chwila trzeba Potworka gonić, żeby wytarł nos, odkaszlnął, odklepnął i tak dalej. Starszy Potwór był tak solidarny, że się częściowo zaraził. Smarka, pokasłuje, ale jakoś tam jest. Co wcale mu oczywiście nie przeszkadza naparzać się z Maryśką z dowolnego powodu lub bez.
-"Bo ona na mnie kaszle i kicha!" - Janeczka zawsze ma jedną odpowiedź.
Matka nie wątpi, że Potworek kicha, sama tego doświadcza i już też rzęzi. I nic nie udaje jej się zrobić!
-"Internet na dole nie chodzi, idę na strych!" - zapowiedziała wczoraj Matka, która pilnie musiała coś kupić, a strona jej się wieszała. No wiadomo - znów musi zadzwonić do TPSA, że jej 1 mega chodzi z szybkością dokładnie dwadzieścia razy mniejszą. Oddadzą jej jakieś grosiki i powiedzą, że ma przeciążone łącze. Tyle. Kiedy? Nie, proszę pani, nie wiemy kiedy to ruszy. Bandyci!!!
Matka pełna wewnętrznego wkurzenia wlazła więc na strych, gdzie w dalszym ciągu nigdzie nie daje się dojść, poza starym komputerem.
Włączyła maszynę i wylogowała Janeczkę, żeby wejść na swój profil zwany administratorem, na którym zainstalowała sobie Operę, jako, ze do IE czuje niechęć odurodzeniową niemal. Wklepała więc "administrator" i wcisnęła enter, jako że musiałaby zwariować, żeby zakładać sobie we własnym domu jakiekolwiek hasło.
I wtedy to bydlę szare - komputer - napisał jej, że hasło nie jest takie, jak on by chciał. Matka zbaraniała. No przecież nie oszalała i dobrze pamięta!
Jeszcze raz. Znów bydlę napisało!
Matka metodą blondynki wyłączyła komputer, włączyła - dalej chce hasło!!!
No żeż kurka wodna. Z bydlęcia korzysta Matka i Janeczka.
-"JANINA!!!" - Matka ryknęła tak, że sie przesunął monitor. Bynajmniej nie płaski.
-"Janeczka wyszła pszeciesz nadfóhr!" - zza pleców Matki wyrósł niespodziewanie Potworek i opluł ją charytatywnie kaszlem.
Matka zazgrzytała. Zaraz zje jej koszyk zakupów i będzie musiała cyrkować dwie godziny od początku. O, nie!!!
-"Nie wiesz, czy Janeczka nie grzebała mi tu przy komputerze?" - spytała Matka Maryśki z rozpaczą.
Potworek zrobił minę, którą w każdym języku określa się jako "Nic nie wiem i nie chce mi się nawet specjalnie wiedzieć". Jasne. Matka postanowiła uruchomić wszelkie rezerwy pamięci - może jednak założyła hasło?
Osiem prób poszło na marne. Jednak nie.
Ale, ale! Janeczka kiedyś, het, prosiła Matkę, żeby zajrzała do komputera (ciągle przecież MATKI komputera!!!)i naprawiła jej internet. Potwór namieszał coś w połączeniach i chcąc nie chcąc musiał zdradzić hasło. Ale kiedy to było!
"JESIEN SREDNIOWIECZA" - wklepała Matka logując się jako Janeczka.
-A-KU-RAT!!! - pomyślał sobie komputer.
Matce coś ta jesień chodziła po głowie. Wypróbowała dziesięć wariantów jesieni, aż bang! Przypomniało jej się!
-"JESIEN2007" - wystukała. Czas mijał.
-"Goń się" - to komputer.
No teraz to już niemożliwe. Czyżby Potwór dokonał jakiejś finezyjnej modyfikacji w związku z porą roku?
-"ZIMA2007" - Matka wklepała radośnie.
Nic a nic. A może...?
-"ZIMA2008" - ostatnia szansa.
Rozbrzmiały fanfary!!! Pulpit rozbłysł znaczkami H2O - Potóąr zrobił wieś tańcząca i śpiewającą, ale Opery nie miał i mieć przecież nie mógł.
No jak się teraz okaże, że jednak grzebał w Matki ustawieniach to polecą pióra!
"Administrator - zima2008" - spróbowała Matka bez specjalnej nadziei.
"Bang, bang, bang!!!"
"Biednyś Potworze..." - zdążyła pomyśleć Matka i skończyła w ostatniej chwili zakupy. A potem zapomniała o sprawie, dzięki czemu Potwór przeżył wieczór szczęśliwie i beztrosko.
-"Juro zawieź Janeczkę na ulice TakąaTaką, pójdzie po południu z Joasią do kina na Asterixa, a mama Joasi potem ja odwiezie.
Matka uradowała się, bo oznaczało to chwilę ciszy w domu - Potworek bawił się sam zawsze fantastycznie i Matka mogła w tym czasie przenieść dwie albo i trzy góry.
Dzisiejszego ranka Matka zadzwoniła więc do przychodni, zamówiła numerek do Potworkowego lekarza i zapakowała Potwory o umówionej godzinie do auta.
-"Oczywiście pamiętasz, gdzie Joasia mieszka?" - zapytała Matka Potwora, który jeździł tam już kilka razy.
Janeczka spojrzała na Matkę z niemą rozpaczą.
-"Yyyyy" - wystękała - "Nie bardzo..."
Kurka wodna!!!
-"A adres znasz?" - Matka chwyciłą się namydlonej brzytwy.
Potwór znał, ale nic to Matce nie dawało - Joasia mieszkała w dzielnicy willowej, która byłą wielka i Matka tam nigdy nie bywała.
-"Tato powiedział, żebyś wzięła nawigację, to trafisz!" - przypomniało się Potworowi.
Nie byo wyjścia. Matka na podróż wewnątrz własnej GigantycznejMetropolii musiałą wziąć nawigację w palmtopie, która nabyła dla MiaUżona pod choinkę.
Czas uciekał. Matka podjechała do bankomatu, wybrała gotówkę, żeby Janeczka miała na kino i tuż przed umówioną godziną odapliła palmtopa.
"Hasło" - napisał ten łobuz, a Matka mało się nie katapultowała z samochodu.
Po jaki grzyb ustawiać w palmtopie hasło??? Jak go rąbną, to i hasło nie przeszkodzi!!!
-"Matko słodka, nie zdążę do lekarza, jakie tam jest do cholery hasło???" - Matka autentycznie miała dość - "Nie pamiętasz na pewno, gdzie Joasia mieszka?"
Potwór siedział cicho jak myszka. Nie pamietał za nic. No jasne, w końcu MiaUżon wiózł mu kuper.
Matka wsadziła palmtopa do pokrowca, wcisnęła gaz do dechy i pomknęła w kierunku, który wydawał jej się dobrym. No przecież po prostu zapyta!!! Jak zwykle!
Ale w połowie drogi Janeczka postanowiła podzielić się z Matką złotą myślą, która spowodowała, że Matkę trafił jasny szlag na miejscu a pióra słały się na poboczu gęstym kożuchem aż pod dom Joasi (odnaleziony dzięki jednemu pytaniu zadanemu młodemu człowiekowi na chodniku).
A na Matkę nic gorzej nie wpływa niż dobre rady i złote myśli podsuwane wtedy, gdy Matka ich nie chce. I wtedy Matce się wszystko przypomina od Adama i Ewy, a przynajmniej od POPRZEDNIEGO WIECZORU.
-"Wiesz..." - chrząknął mianowicie Potwór z tylnego siedzenia -"...ja tak sobie myślę, że dorośli to wymyślają do swoich urządzeń hasła takie DOŚĆ skomplikowane. Mogłabyś spróbować na przykład wklepać w tego palmtopa ZIMA2008..."
środa, 30 stycznia 2008, mattkapolka

Polecane wpisy

  • Marka a duży kłopot

    Małe dzieci - mały kłopot? Matka potwierdza. Duże dzieci - duży kłopot? Matka nie wie. Ma dziecko małe oraz NieWiadomoJakie. Ni pies, ni wydra - lat dwanaście i

  • Wychowanie do życia w rodzinie - po raz pierwszy

    -"Mamo, w jakim wieku ma się okres?" - zapytała znienacka Janeczka, kiedy Matka jednocześnie otwierała drzwi, przytrzymywała teczkę, upuszczała zakupy

  • Jedenaście

    Całe jedenaście. Lat. Kończy dziś Janeczka. Matka poczeka jeszcze godzinę i zadzwoni z życzeniami na kolonie, bowiem kontakt telefoniczny jest mozliwy tylko mię

Komentarze
darkpink
2008/01/30 15:25:58
zmordowała mnie ta historia! do jutra nic już nie zrobię, tylko poodpoczywam. Potwór, nie dziecko!
Zapomniałabym: zbieram na pershinga, żeby go posłać na tepsę. Dołączasz się?
Hermiona
-
2008/01/30 15:59:55
Hermiono - dołączam się , starczy na dwie sztuki!!!
-
2008/01/31 09:04:16
O matko przenajświętsza... Kobieto. UWIELBIAM CIĘ. Szkoda ze nie znam Cię w realu ;)
-
Gość: monstermama, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/01/31 11:45:02
no, no:) Potworna historia:) i cieszyłam się, że nie moja...
do czasu, pewnie...
-
2008/01/31 11:54:33
Monstermamo - zapewniam Cię, że do czasu :-))
Alko - jestem pewna, że to kiedyś nadrobimy!!!
-
2008/01/31 11:56:34
Janeczka to chyba któregos dnia zginie śmiercia tragiczną ...
-
2008/01/31 12:00:21
A znalazłszy bloga Matki wsadzą ją na dożywocie bez pytania i badań DNA...:-)
-
2008/01/31 15:07:59
już wiem po co matki i Mattki muszą być cierpliwe jak anioł.
Mattko, dołączam się do tego pershinga, a sama chyba się na netię przerzucę, dużo osób mi poleca...
-
2008/02/01 00:08:19
Może jakaś książka tajnych haseł? ;)
Czy możesz powtórzyć tego maila, bo poczta gazetowa znowu nie dostarczyła, najlepiej na magizowy@gmail.com?
-
Gość: kuka, *.red-217-125-183.dynamicip.rima-tde.net
2008/02/01 15:13:58
smierc w oczach...

ja bym zalozyla nowe haslo na uzytkowniku Janeczka :-D

i tez sie dociepne na tego pershinga, za caloksztalt.
-
2008/02/02 17:09:19
no to pojechał Potwór po krawędzi bandy, nie ma co :D
-
2008/02/04 06:33:28
Ale jakie proste haslo dziecko wymyslilo ! jedno do wszystkich urzadzen ;)